
Zagadka – klucz
Pewien mężczyzna wracając do domu stwierdził, że zapomniał klucza od drzwi wejściowych, a cały ogród jest zakryty wodą. Jedno z okien na piętrze było otwarte, ale nie miał drabiny. Jednak gdyby tylko mógł się dostać na daszek nad gankiem, dałby radę wejść przez okno. Nagle wpadł na pomysł. Jaki? Nie myślał o drabinie, schodach, ani o wspinaniu się po ścianach.



4 komentarze
Jakub Milczarek
Ok ta woda w ogrodzie to może być śnieg i facet mógł sobie ulepić podest czy cokolwiek w tym stylu, aby dostać się na daszek…
Według mnie ta zagadka jest bardzo słaba i bez sensu. Może po angielsku jest sformułowana inaczej i wtedy nabiera nowej jakości. Czekamy na kolejne…
Świętokrzyski Włóczykij
Myślę, że oficjalnie rozwiązanie zagadki pozostawia wiele do życzenia ale sama zagadka spełnia swoje zadania jako łamigłówka na rozruszanie szarych komórek. Ja na początku myślałem iż po prostu drzwi są otwarte skoro zapomniał klucza, a cała reszta jest dla odwrócenia uwagi ale niestety …
Jakub Milczarek
Ja stawiałem na klasyczną obecność domowników… Tzn. wystarczy zapukać, zawołać i już 🙂
Skok o tyczce...
Piszę drugi raz to samo, bo filtr właściciela działa inteligentnie :). Jeśli właściciel chce się dostać do swojego okienka, najpierw musi wyciągnąć swoją tyczkę. Ponieważ tyczka niezbyt pokaźna i da małe ramię momentu obrotowego należy dozbroić się środkami pirotechnicznymi. Trzeba je umieścić, mniej więcej, na wysokości środka ciężkości ciała, oczywiście z tyłu… Małe bum, wystrzał i lot prosto do okienka zagwarantowany. I po co klucze?