Szepty Zmarłych – Simon Beckett
Właśnie skończyłem trzecią część przygód Davida Huntera.
Tym razem losy naszego bohatera rzucają go do USA na tak zwaną „trupią farmę” czyli legendarny ośrodek w którym na prawdziwych zwłokach bada się etapy rozkładu ludzkiego ciała.
Tak jak i dwie ostatnie części tak i tutaj Davidowi przyjdzie zmierzyć się z mordercą. Będzie to jednak zupełnie inna liga przestępców, a całość będzie znacznie bardziej dramatyczna i skomplikowana. To trochę jak w filmach – w Stanach muszą mieć wszystko największe, to i przestępca musi być konkretny. Czyta się szybko, a charakterystyczny styl pisarza, mimo jego starań, pozwala na dość szybkie trafienie kto tym razem będzie „czarnym charakterem”. Nie zmniejsza to jednak zaskoczenia pewnymi faktami i końcówką całej książki. Autor co rusz stara się gmatwać całą historie, komplikować, utrudniać. Zmusza do rewizji przyjętych założeń.
Simon Beckett nie rozczarowuje i nadal jest to przyjemna wieczorna lektura.



